Na oddziale szpitalnym luksusowej kliniki Coralie zdjęła gazę i obejrzała swoje czoło.
Ogromna ulga zalała jej serce, gdy odkryła, że na jej twarzy nie ma żadnej szpecącej blizny.
Czekała na przyjazd Jonathana.
Heh! Mniej więcej znam jego słaby punkt. Dopóki będę przejmować inicjatywę, prędzej czy później uda mi się osiągnąć cel.
Na jej ustach zagościł lekki uśmiech.
Nagle zadzwonił jej telefon. W






