W rezydencji Jarvisów Bill wciąż odbierał telefony od ochroniarzy informujących go o ruchach Winnie i członków jej rodziny.
– Tak jak się spodziewałem, uciekli się do dość przebiegłego planu ucieczki. Wyruszyły dwa samochody, jeden w naszą stronę, a drugi w stronę lotniska. Ale w rzeczywistości uciekli taksówką z parkingu podziemnego. Tak czy inaczej, nie uda im się długo uciekać – zaraportował Bi






