Byłam tak wściekła, że myślałam, że rozpadnę się na kawałki. Zacisnęłam dłonie w pięści i warknęłam na Logana najgroźniej, jak umiałam. I proszę, kłócimy się w środku tej miłej restauracji. Chciałam mu tylko pomóc, a teraz wyglądam jak idiotka.
Chciałam wyjść, może znaleźć miejsce, gdzie za kanapkę nie każą płacić jak za zboże. Burczało mi w brzuchu. Głód wszystko pogarszał.
Logan chyba to zauważy






