Przez resztę weekendu nie miałam żadnych wieści od Dylana. Starałam się tym zbytnio nie martwić. W końcu Dylan jest profesjonalistą. Cokolwiek go odwołało, musiało być ważne. Ale to nie znaczyło, że zapomni o mnie i mojej prośbie.
Chciałam rozwodu i zostawić za sobą ten cały paskudny rozdział mojego życia.
Może częścią tego było szukanie nowej pracy.
W poniedziałek rano, punktualnie o ósmej, siedz






