Następnego ranka Mary obudziła się i zerknęła na telefon – była 10:00. Peter już wstał i pracował na laptopie. Obserwowała go uważnie, a policzki jej płonęły, gdy go podziwiała. Miał na sobie swoje bezramkowe okulary, które dodawały mu nonszalanckiego uroku.
Peter poczuł jej spojrzenie i odwrócił się do niej z szerokim uśmiechem.
– Dzień dobry, piękna! Jak się czujecie we dwoje? – zapytał, zamyk






