[W Valerii]
- Dziadku, co takiego ważnego sprawiło, że kazałeś mi puścić Maximusa samego? - zapytała Alexia, wyraźnie zirytowana.
- Moja droga, ta wiadomość rozjaśni twój dzień. Albert jest w domu Catherine i zaraz po niego pojedziemy - odparł sędzia Levett z złowieszczym uśmiechem.
- Zaraz… na przyjęciu urodzinowym? - odparła zaskoczona Alexia.
- Oczywiście. Jeśli nie złapiemy go tam, to gdzie






