Magnus przyglądał się chłopcu siedzącemu przy stole, kątem oka dostrzegając młodą kobietę trzymającą go za rękę. Widział, że Lucius jest spięty i onieśmielony. Uśmiechnął się więc i prowadził rozmowę dalej, jak gdyby nic się nie działo.
„Cóż, chyba nie jestem takim typowym dziadkiem…! Maximus wspominał, że mieszkacie teraz w Nowej Zelandii” – rzucił Magnus niby od niechcenia.
„Tak… Tam właśnie mie






