Gdy tylko Diana z dziećmi opuściła pokój, pozostali wrócili do kolacji. Maximus wykorzystał okazję, by powiedzieć Laurze i Luciusowi, że chciałby z nimi porozmawiać na osobności po posiłku.
„Panno Hayward, czy zechciałaby pani umilić czas drinkiem temu biednemu starcowi?” – zapytał Magnus, wstając z krzesła.
„Och, oczywiście!” – odparła Amanda, błyskawicznie podchwytując aluzję i również wstając.






