Angela była w pełni w trybie starszej siostry, dyrygowała wszystkim i dopilnowywała, by każdy, najdrobniejszy szczegół był perfekcyjny.
Serenity i Alden podeszli do nowożeńców, by im pogratulować – ledwo zdążyli na czas, wślizgując się w ostatniej chwili dzięki ekspresowym ślubnym zleceniom Moriarty'ego.
– Znowu w Valentii! Tylko tym razem… z dzieckiem w drodze – powiedziała Serenity z przekornym






