"No już, Celeste, chodźmy wreszcie…" powiedział Peter, obserwując, jak jego żona wciąż przytula i ponownie przytula Arię.
"Śmiało, kochanie! Już czas. Obiecuję, że wkrótce was odwiedzę – i oczywiście pomogę w przygotowaniach do ślubu…" powiedziała Aria, obejmując synową.
"Mamo! Puść Celeste, bo zawracamy," zawołał Peter, na wpół żartem, na wpół poganiając je.
Wiedział doskonale, że Aria i Celeste






