„Bo z tego, co pamiętam, szalałeś za inną. Nie powiem, wybrałeś cudowną kobietę – szczerze, byłam zaskoczona. Jest piękna. Ale jeśli mamy być zupełnie szczerzy… ona w ogóle nie jest w twoim typie,” powiedziała z nieukrywaną pewnością.
Peter uśmiechnął się lekko. „Katherine… kogo ty uważasz za osobę mnie godną? Pozwól, że zgadnę… siebie? Mówisz o sobie? Bo jeśli dobrze pamiętam, błagałem cię niezli






