Wieczór spowił rezydencję Palmerów. Maximus i Laura wyjechali, ustępując naleganiom Emmy – ta postanowiła zostać z Dianą, by otoczyć opieką bliźniaczki, dając Peterowi i Celeste tak potrzebną chwilę wytchnienia, by odsapnęli resztę wieczoru i noc.
Ten prosty gest znaczył dla Petera więcej niż cokolwiek innego. Od tygodni spał jak na lekarstwo. Jeszcze tego samego popołudnia on i Celeste udali się






