Peter poczuł, że czas stanął w miejscu. Przytulił policzek do głowy Arii, mocno ją obejmując. Kątem oka dostrzegł, jak inni po cichu opuszczają pokój, ale to nie miało znaczenia. Nic innego się nie liczyło. Otulony ramionami tej kobiety, po raz pierwszy od tak dawna czuł się… dobrze.
Nigdy o tym nie mówił, lecz od zawsze nawiedzał go ten sam sen. Pojawiała się w nim sylwetka kobiety, choć umysł ig






