„To zabawne… Jak ty to wszystko pamiętasz? Ja pamiętam tylko nasze wspólne życie – Camille z córkami w domu, Fredericka, który dzień w dzień znikał w biurze, i moją małą gołąbeczkę, biegającą po firmowych korytarzach."
„Marcus, ty wieczny roztargniony! – droczyła się Valerie, doskonale wiedząc, że mąż pamięta wszystko, ale lubi podpuszczać i wcielać się w rolę adwokata diabła.
„A wiesz, czy Sereni






