Nagle Flora zaczęła wiercić się niespokojnie, jakby wyczuwała, że Peter potrzebuje chwili sam na sam z Valerie. Celeste, przepraszając, zabrała córkę pod pretekstem sprawdzenia pieluszki. Widząc, jak odchodzą, Valerie poczuła niepokój. Fakt, że nigdy nie mogła być z Peterem, nie wymazał tego, co do niego czuła. Gdzieś głęboko w niej wciąż tliło się uczucie.
– Valerie… Możemy porozmawiać? – zapytał






