Alden właśnie odwiózł Serenity i dziewczyny do domu Valerie. Dołączyła nawet Celeste z najmłodszymi. Wszystkie zamierzały pomóc Serenity w wyborze projektu sukni ślubnej.
W tym samym czasie Alden odebrał telefon od kogoś znajomego.
– Theodore? Co słychać? – zapytał, odbierając.
– Dobrze, Alden, dobrze! – odparł nonszalancko Theodore. – Słuchaj, twój ojciec jest w domu? Zajęty? – w jego głosie dało






