„Nie jestem pewna, o co ci chodzi, kochanie, ale chyba damy radę” – odpowiedziała, wciąż patrząc na mnie dziwnie.
Skinęłam głową i zaczęłam się rozbierać, starając się jak najmocniej odwrócić plecami, choć wiedziałam, że kiedy wilk przejmie kontrolę, stracę nad tym panowanie.
Zmiana formy przebiegła szybko, ale nie umknęło mi głębokie wciągnięcie oddechu, zanim się skończyła. Wiedziałam, że widz






