Jedyne łzy, jakie wypłynęły, były ciche. Głęboko w sercu wiedziałam, że wszyscy się o mnie troszczą, a moje postępowanie sprawia wszystkim ból, ale nie mogłam się wycofać. Musiałam stąd wyjechać, i to jak najszybciej. Wiedziałam, że nie jestem słaba ani bezużyteczna, ale ten mały, irytujący głosik w mojej głowie, podejrzanie przypominający głos Kaley, usiłował wmówić mi coś przeciwnego. Po prostu






