Wyatt odprowadza mnie do biura. Przynajmniej tutaj się nie spóźniliśmy. Podchodzimy do wielkiego, ozdobnego biurka, za którym siedzi drobna kobieta. Kiedy mówię "drobna", mam na myśli drobna, w porównaniu do mnie, co już coś znaczy. Ma siwiejące, krótko obcięte włosy, uczesane w punkrockowym stylu pixie. Ubrana jest w obcisłą, granatową bluzkę i masywną, złotą biżuterię wiszącą z uszu, szyi i nadg






