No to nie wróży niczego dobrego. Patrzę na nią, nawet nie próbując ukryć swojego zaniepokojenia. Dlaczego wszystko sprowadza się do mojej zdolności opanowania tego zaklęcia? Nawet nie wiem, co to za zaklęcie.
– Chodź, zobaczysz. Zebrała się już reszta twojej drużyny. Panowie. – Obejmuje mnie ramieniem. – Aha, możesz znieść tarczę nad polaną, żeby inni mogli z niej korzystać. Nie ma powodu, żeby m






