Rzucamy się do ucieczki. Nie oglądam się za wiedźmami, wiem, że dadzą sobie radę i mają zupełnie inny sposób na radzenie sobie z takimi sytuacjami. Wybiegam przez frontowe drzwi i przemieniam się, skacząc z werandy. Mój wilk i ja czerpiemy z energii, o której nie wiedziałam, że nam jeszcze została. Nasza wataha jest atakowana i po to tu jesteśmy.
***"Przyszli za wcześnie!"*** – krzyczy Lil przez n






