Budzę się przed wszystkimi, jak zwykle, i staram się ruszać jak najmniej, wyplątując się z rąk i nóg, które mnie przytrzymują. Oliver nie mylił się. Zaczęłam noc w ramionach Dakoty, a jakimś cudem skończyłam po drugiej stronie Cama, wtulona pod jego ramię, podczas gdy Oliver trzymał mnie za biodra, a nasze nogi były splątane. To nie lada wyczyn, ale tym razem żaden z nich się nie budzi, kiedy prób






