– Ty żałosny grubasie!
Emmanuel podniósł Yenyla jedną ręką.
Przepełniona obrzydzeniem Mackenzie błyskawicznie chwyciła kubek z pobliskiego stołu i z całej siły rozbiła go na głowie Yenyla.
Trzask!
Kubek rozpadł się na kawałki, a krew trysnęła z poranionej głowy mężczyzny.
Emmanuel nie postrzegał działań swojej żony jako agresywnych, lecz raczej jako satysfakcjonujące. Mocno ścisnął Yenyla i zażąda






