– Co się dzieje, Jamison? Nie mówiłeś, że zwycięstwo jest po naszej stronie? – Hermann również zaczął się denerwować.
Gdy wszystko szło zgodnie z planem, Hermann pławił się w poczuciu samozadowolenia, delektując się bezduszną wizją cierpienia Roselynn i Emmanuela.
Jednak karta się odwróciła.
– Dziadku, nie ma powodu do paniki! – Twarz Jamisona na chwilę zamarła, zanim szybko przywołał z powrotem s






