– Ryder! Wychodź tu natychmiast, ty damski bokserze! – krzyknęła Mary, waląc pięścią w drzwi.
Abellyn opuściła dom w pośpiechu poprzedniego dnia. Nie zabrała ze sobą niczego, więc nie mieli innego wyboru, jak czekać, aż ludzie w środku otworzą drzwi.
Dlatego też przyszli tak wcześnie. Nie chcieli ryzykować, że mężczyzna wyjdzie do pracy, a oni nie będą mogli się zemścić.
– Ty tchórzu, bijesz żonę!






