– Tommy, wreszcie wróciłeś! – wykrzyknęła Abellyn na widok Emmanuela przyprowadzającego Tommy'ego, po czym chciała podbiec i odzyskać syna. Ryder, którego ruchy wciąż były ograniczone, powoli wszedł do domu tuż za nimi.
Gdy tylko Abellyn zauważyła Rydera, zamarła w bezruchu, przerażona jego widokiem. Po chwili ciszy zadrżała i wyjąkała: – T-ty... K-kim ty jesteś?! – Ryder jedynie wpatrywał się w n






