„Teraz, gdy wędruję przez ten świat tajemnicy,
Urzeczona jego cudem, dobiegam granicy.
Nieoczekiwanie natknęłam się na twój uśmiech jasny,
Jak latarnię światła, promień łaski własny.
Niegdyś byłam zagubiona w bezkresie wszechświata,
Pogrążona w marzeniach, co z nadzieją się splata.
Niezrażona prawdą czy fałszem, śmiałam być wolna,
Bez walki, bez lęku przed drwiną, do wszystkiego zdolna”.
Z każdym






