Gdy dwaj nieznajomi mężczyźni wyprowadzili Emmanuela, poprosili go, by poczekał w miejscu niedaleko komisariatu, dodając, że przyjdzie się z nim zobaczyć ktoś inny. Następnie odeszli.
Emmanuel nie rozumiał, co się dzieje, nie znał też tożsamości tych dwóch nieznajomych.
Zeszłej nocy złożył oświadczenie i nagrał swoje zeznania na komisariacie. Utrzymywał, że działał w obronie własnej, a dziś został






