Nina
– Obserwował nas – powiedział Enzo, kiedy oddaliliśmy się kawałek drogą, wreszcie poza zasięgiem zmiennokształtnego. – Myślę, że to Crescent. Szpieg, może.
Przeszedł mnie dreszcz. Odwróciłam się na siedzeniu przodem do kierunku jazdy, a obraz brązowego wilka wrył mi się w pamięć. Wilk wyglądał dziwnie znajomo, gdy stał nieruchomo przed pickupem, jakby wieczność zamarła. Jakby nas szukał, ob






