– Myślę, że to on to zrobił – powiedział Enzo, wskazując na ten chory projekt. Nigdzie nie było żadnej tabliczki z nazwiskiem.
– Nie myślisz, że… – zaczęłam, a mój głos osłabł.
Enzo wzruszył ramionami, zerkając przez ramię. Gdy to zrobił, kilku innych uczniów szybko odwróciło wzrok. Zastanawiałam się, czy widzieli ten projekt i czy zaczynają wpadać na pomysły.
– Myślę, że nie chce wziąć się w g






