Nina
– Jesteś gotowa na dzisiejszy mecz? – zapytała Tiffany.
Prawie nie usłyszałam jej pytania, z nostalgią wpatrując się w okno w ambulatorium. Odkąd wróciłam do domu, nie mogłam wyrzucić z głowy Enza i uczucia jego ramion wokół mnie. Tak bardzo pragnęłam, żeby był przy mnie, ale nagle znowu się ode mnie oddalił. Zaczęłam się zastanawiać, czy nie powinnam była jednak pojechać z mamą i Tylerem,






