Nina
Kiedy odzyskałam przytomność, pierwszą rzeczą, którą zobaczyłam, była zatroskana twarz Enza.
– Wszystko w porządku? – zapytał, a w jego oczach malował się niepokój.
Jęknęłam i rozejrzałam się, zauważając, że reszta drużyny hokejowej również pochylała się nade mną i wyglądała równie zaniepokojona. Minęło kilka chwil, zanim mój umysł się rozjaśnił, ale wtedy przypomniałam sobie, że zemdlałam p






