Tiffany skinęła uroczyście głową. "Dobrze. Czy ktoś jest ranny?"
"Nie jestem pewna," odparłam. "Jeden ze studentów zmienił się w odszczepieńca zaraz po tym, jak go wpuściliśmy. Przemieniają się zaledwie kilka minut po ugryzieniu. Enzo i ja zdołaliśmy zamknąć go w schowku na narzędzia, ale..."
"Nie martw się," przerwała Tiffany. Wszyscy przechyliliśmy się w prawo, gdy gwałtownie skręciła w lewo.






