Nina
Na dźwięk słów dziewczyny serce mi zamarło.
– Za bardzo miłosierna? – zapytałam. – Co ci zrobiłam, że na to zasługuję?
Dziewczyna jedynie wzruszyła ramionami. Była tak nonszalancka, że aż mnie mdliło, ale zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, nagle spojrzała na zegarek. – O! – powiedziała, uśmiechając się do mnie. – Wygląda na to, że muszę iść. Enzo będzie na mnie czekał lada moment.
Otworzył






