Kiedy zszedłem na dół schodów, spojrzałem w obie strony ciemnych korytarzy, zanim zdecydowałem się pójść w lewo. To miejsce naprawdę przypominało labirynt i było mi całkowicie obce; mogłem tylko mieć nadzieję, że idę w dobrym kierunku.
Nagle strażnik wyszedł zza rogu i zaczął iść w moją stronę. Szybko wskoczyłem do małej wnęki za rośliną, wstrzymując oddech…
Ale ktoś zatkał mi usta dłonią.
Zacz






