Nagle, zobaczyłem przed nim postać zbłąkanego. Włóczyła się bez celu, nawet nie zauważając jego obecności. James mógł z łatwością uciec, ukryć się przed tym zbłąkanym i poczekać, aż przejdzie, ale tego nie zrobił.
Bez chwili wahania podniósł strzelbę i strzelił do zbłąkanego. Trafił go prosto w głowę, zabijając na miejscu.
Zgadłem wtedy, że miałem rację. James bezmyślnie zabijał zbłąkanych na wi






