– Wszyscy, mam nadzieję, że poznacie Ninę dzisiaj wieczorem. Zostanie tu w mieście przez ten tydzień, kiedy będę z wami pracował – powiedział Enzo, delikatnie ściskając moją dłoń pod stołem.
Natychmiast wywiązały się rozmowy, stół eksplodował kakofonią pogawędek. Ktoś mówił o wczorajszym meczu, ktoś inny narzekał na ruch miejski, a jeszcze ktoś inny dyskutował o najlepszych lokalnych barach.
– Pró






