Nina
Zanim Enzo i ja oderwaliśmy się od siebie, zegar wskazywał po czwartej. Zaczynałam odczuwać niepokój, ale Enzo spał mocno. Oboje znowu przysnęliśmy, chociaż Enzo spał głębiej niż ja.
Z cichym westchnieniem ostrożnie wyswobodziłam się z objęć Enza, delikatnie muskając palcami jego ramię. Poruszył się, jego powieki zadrżały, zanim wydał zadowolone westchnienie i znowu zapadł w sen.






