Enzo
Chodziłem tam i z powrotem po naszej sypialni, a moje myśli tworzyły chaotyczny bałagan. Ciężar telefonu w mojej dłoni zdawał się rosnąć z każdą chwilą. Przećwiczyłem w głowie rozmowę z Timem tuzin razy, ale każda wersja wydawała się niewystarczająca.
"Czego chcesz, Enzo?" mruknąłem do siebie. "Po prostu to powiedz."
Ale wątpliwości podgryzały mnie niezależnie od tego, co próbowałem wymyślić.






