Nina
Ogłuszający ryk tłumu ustąpił miejsca przeszywającym krzykom agonii, gdy wokół nas wybuchł chaos. Ciała parły naprzód w szaleńczym popłochu, tratując się nawzajem w ucieczce z areny w przerażeniu.
Ponad głową usłyszałam szum uderzających skrzydeł. Mila przemieniła się w smoczą formę i wystrzeliła w górę po pochłonięciu kilku swoich wyznawców, powodując, że na nas zaczął padać deszcz kamieni i






