Zanim zdążył skonfrontować się z Biancą, ta wysłała do niego swoich ludzi.
– Jak śmiesz zwracać się bezpośrednio do Panny Bianki? Najwyraźniej nie znasz swojego miejsca! Powinieneś zostać ukarany! – ryknął Lewis z surową miną, wskazując na Dustina i krzycząc.
Dustin spokojnie na niego spojrzał i powiedział: – Tak. Kara jest zdecydowanie na miejscu.
– Więc, śmiało, albo mam ci w tym pomóc? – zadrwi






