Bianca stała przy oknie wewnątrz wystawnego apartamentu hotelowego. Jej delikatna twarz była wykrzywiona wściekłością.
Potargany Lewis klęczał przed nią, z opuchniętą twarzą splamioną krwią. Wybito mu zęby i z trudem jąkał opowieść o upokorzeniu i cierpieniu w willi rodziny Westów. Relacjonował bezczelną arogancję i bezwzględność Dustina.
"Panno Bianco, Dustin..." powiedział i zasapał przez szpary






