Gdy tylko Dustin przemówił, tłum zawrzał wrzawą.
– Co za arogancja!
– Bezczelny głupiec!
– Za kogo ty się uważasz? Lekkomyślny smarkacz!
…
Elitarni mistrzowie sztuk walki zerwali się na równe nogi i wściekle strofowali Dustina.
Społeczność sztuk walki z Lannopolis osądziła już niemałą liczbę osławionych mistrzów, którzy wcześniej popełnili przestępstwa, ale żaden nie był tak bezczelny jak Dustin.






