Uroda i figura Irene były absolutnie bez skazy. Była to kobieta, jakiej żaden z tych mężczyzn nigdy wcześniej nie widział na oczy.
"Chłopaki, dzisiejsza noc to nasz szczęśliwy traf!" - szepnęli podekscytowani członkowie Karmazynowego Gangu. Ich twarze rozjaśniły się zachłannym oczekiwaniem.
Nie obchodził ich Dustin ani Irene. Ale nie zauważyli spokojnego zachowania dwojga siedzących na kanapie. Ża






