– Co się stało?
Mark obudził się i zauważył, że wszyscy zachowują się dziwnie, więc zapytał Tymoteusza.
Z posępną miną Tymoteusz wskazał na ścieżkę.
Mark spojrzał. Kiedy zobaczył osobę na końcu ścieżki, był w szoku.
– On… dał radę? – Z niedowierzaniem zwrócił się do Tymoteusza.
Czując się bezradnym, Tymoteusz mógł tylko przytaknąć.
Wysłał wiadomość do swojej rodziny, a jego rodzina wysłała Marka.






