Shawna skinęła głową, gdy go zobaczyła. Powiedziała mu, żeby nie wpuszczał do firmy żadnych przypadkowych osób, a potem odeszła.
Tego popołudnia nie wydarzyło się nic szczególnego.
Wieczorem do firmy wmaszerowała butna grupa ludzi.
Oczy Dustina zwęziły się.
Nie wyglądali na miłych ludzi. Na czele stał arogancki młodzieniec, który poprowadził ich do firmy.
„Już tu są ludzie, żeby robić kłopoty?” Du






