Timothy, mówiąc to, wyglądał groźnie i autorytatywnie. To sprawiło, że Elisa podziwiała go jeszcze bardziej.
Niewielu było ludzi, którzy mieli władzę rozkazywać bohaterowi narodowemu.
Wiktor był wściekły.
Mało tego, że ten młody człowiek był nieuprzejmy i mu rozkazywał. Jeszcze oczekiwano od niego, że zapoluje na Dustina.
Timothy chciał, żeby go aresztował? Co za żart!
Chciał jeszcze trochę pożyć.






