Wsiadłam do samochodu, przełączyłam go na tryb głośnomówiący i zapięłam pasy. "No więc, zgłosiłam mojego niewypłacalnego dawcę spermy i teraz pójdzie siedzieć. Pomyślałam, że powinnam przekazać mamie dobre wieści."
Soren zachichotał. "Jesteś efektywna."
"Oczywiście! Nie będę jego kozłem ofiarnym!" Uśmiechnęłam się szeroko. "Na pewno nie pójdę siedzieć w jego miejsce!"
"Szczerze, znów mi zaimpon






