"T-Ty bezduszna suko stulecia!" wysyczała Cameron, jej głos drżał po przełamaniu milczenia, które utrzymywała zaciskając zęby.
Uśmiechnęłam się w milczeniu. To one zaczęły to wszystko – wrobienie mnie, knucie mojego upadku – a jednak za każdym razem, gdy udawało mi się odwrócić sytuację, projektowały na mnie własne świństwo.
Po prostu nie mogłam uwierzyć, że ludzie mogą być tak bezwstydni.
Właś






