Co miałem zrobić? Przecież to ja byłem tu winny!
Po chwili droczyłem się z nim: „Lord Soren? Sam wielmożny Lord Soren raczył się pofatygować?”
Soren przeszył mnie lodowatym spojrzeniem. „To nie przejdzie.”
„Co mogę zrobić, żeby przeszło?” spytałem szczerze.
Nie odpowiedział. Jego usta, niczym wykute w kamieniu, pozostały zaciśnięte. Uścisnąłem jego dłoń, ale momentalnie ją wyrwał.
Westchnąłem cięż






